czwartek, 22 stycznia 2015

A Ty wiesz, że... pracuję nad kanałem na YouTube?!

Siemanko!
Z tej strony Janja. W zasadzie parę godzin temu (ło jeju! za 7 minut północ) zaczęłam pracę nad kanałem na YT.
Od razu przejdę do rzeczy,które dzisiaj zrobiłam na rzecz kanału (logic (?))
Otóż zmieniłam sobie profilowe na koncie Google,ze względu na to,żeby pusto nie było - postawiłam na moją idolkę - Arianę Grande. Prosto i konkretnie - tak na razie byle było ;)

Wprowadziłam opis,dodałam parę linków,a nawet zabrałam się za robienie banera (nagłówka),który z resztą wyszedł o tak:
i byłoby fajnie,gdyby nie to,że rozmiar nieodpowiedni,haha
Za mały ;(
Ale coś na pewno się wykombinuje,a tymczasem niech pozostanie szare,smutne,brzydkie tło (;D)

Ogólnie myślałam długo (nie tylko dzisiaj,ale już od paru tygodni) nad początkiem. Głównym celem są covery - ale tak po prostu to nie można. Nie dość,że musi być odpowiedni sprzęt,to jeszcze są jakieś tam opcje licencji,bo wiadomo - z chronionymi utworami jest różnie. Ponoć trzeba mieć zgodę o autora oryginalnej piosenki,ponoć nie - pod warunkiem,że melodia nie będzie przerabiana...
Bóg wie,jak to jest na prawdę.
Na szczęście w przyszłym miesiącu kupuję komputer (tak mnie więcej na 50%). Ale też na nieszczęście liczy się to z wydatkami na programy itd.

Ale wiecie - komputer sprawy nie załatwi. Jeszcze te wszystkie urządzenia i tak dalej. Razem z programami wychodzi około 500 zł (tak podliczyłam,zależy mi na dobrej jakości)
Grosik do grosika... Jakby się tak pozbierało,to może i by coś wyszło.
Ważną kwestią jest też zaangażowanie pani od muzyki - żeby pomogła powprowadzać poprawki w wokalu,dać jakieś rady albo coś...
Jeśli chodzi o finanse - moi rodzice są pod wrażeniem,że udało mi się założyć bloga i w  tak krótkim czasie tyle osiągnęłam. Są po prostu zafascynowani (nie przechwalając się,hehe) moją współpracą z Lilla Lou i osiągnięciami,że powiedzieli - jakby co,to się wszystko załatwi.
To nie idzie tak hop - siup. Mój wujek się zna - może się podpytam. Albo zapytam jakiegoś youtubera o programy - najlepiej radzić się kogoś,kto używa.
Ogólnie trzeba dużo pracy i cierpliwości - dlatego zacznę od krótkich prezentacji,śmiesznych filmików z udziałem mojego brata,może parę recenzji.. głównie chodzi o to,żeby nawiązać kontakt z odbiorcami,a jednocześnie robić wszystko dla zabawy ;)
może Wy znacie jakieś programy,ewentualnie kogoś,kogo można się poradzić?
Ok,już jest 23 stycznia.
Potem znowu wstanę o 12 i na tym się skończy,haha
Miłych snów,Wy moje Wafffelki <3

,,To,co było nie wróci,choć czasem mam nadzieję"

Haha,jak ja lubię w tytule posta wpisywać tekst piosenki!
Ale odnosząc się do niego,to ,,choć czasem mam nadzieję" jest trochę mylne.
Zależy,na co się patrzy,nie?
Jeśli chodzi o tamtego bloga to akurat chciałabym sprawdzić,by te wszystkie posty były ciekawsze - mogę wracać :)
Ale wracając do przyjaźni to baaardzo się cieszę,że już jej nie ma.
Wiem,to dziwnie brzmi. Lecz to prawda. Mogę mieć nowych funfli,hehe
Oni są potrzebni cały czas - przecież niektórzy są fałszywi (żeby nie użyć po raz trzeci słowa ,,ale"). Więc lepiej,żeby ich nie było. ;))))))))))))

,,Będą mamić Cię wizjami,oszukiwać teoriami,
musisz być gotowy,aby przyjąć cios.
Trzymaj głowę wysoko,nie daj satysfakcji wrogom,
przecież to Twoje życie  - sam nadajesz mu właściwy tor"

W ogóle ktoś czasami nie wyraźnie coś wyśpiewa. Np. jeśli chodzi o ten ,,tor",to na tekstowo.pl w tekście tak jest. Ale ja teraz się próbuję wsłuchać i jest ,,ton".
Haha,kit z tym ;)

Chodzi o to samo,więc na to samo też wychodzi (sens (?))

Tak na prawdę to nie jedyny temat tego posta,nawet nie ten główny i nie ten właściwy. Teraz trochę o moich ulubionych blogach i stronkach. To nie wszystkie - chciałabym Wam pokazać tylko cztery,żeby też za dużo tego nie było ;)

Czasami czytając niektóre blogi wyrabiam sobie opinię o blogerze. Niesłusznie,bo skoro nie znam,to nie powinnam się wypowiadać.
Mam dla Was 4 blogi i strony.

1. Saszan i jej blog
 Bardzo mi się podoba,szczególnie ze względu na szczerość,z jaką pisze Roksana <3
SASZANIAK

2. Dawid i jego Oficjalny Blog/Strona
Tu moją uwagę przykuwa tak,jak w przypadku Saszan - szczerość i bardzo podobają mi się przemyślenia. Super
KWIATONATOR

3. Keysha i jej blog
Keysha jest moją znajomą ze stronki szkicowników. Jest młodą projektantką - pisze ze szczerością. I co ważne - ma ogromny talent. Kochana osoba!
KEYSHA<3

4. Sarawi i jej blog
Opowiadałam Wam już o przemiłej blogerce,bez której pewnie by mnie tu teraz nie było. To Sarawi zrobiła mi reklamę bloga. Kolejna Kochana osoba z ogromnym talentem!
SARAWI<3

To na tyle tak właściwie ;)
Aha, no nie dałam Wam linka do mojego ,,tamtego" bloga   -  KLIK

środa, 21 stycznia 2015

Uwielbiam Banshee

Niektórzy mówią mądre rzeczy. Są poważni i mało zwariowani (gdzie w tym sens? Przecież na to samo wychodzi,ale ok). Ale są też tacy,którzy mówią mądre rzeczy i są na maxa zwariowani.
Do takich osób zaliczam Zuzię Borucką - znaną niegdyś jako Szalona Zuzia,a teraz jako BANSHEE.
Uwielbiam ją. Mówi ciekawe rzeczy i można się wiele nauczyć.
Filmiki są fajne,śmieszne,a najlepsze jest to,że sama Bashee przyznaje,że na początku miały być to tylko filmiki dla zabawy. Jak widać zdobyły uznanie i liczbę ich wyświetleń liczy się w setkach tysięcy.
Ja nie oglądam co prawda nałogowo,ale jednak oglądam ;)






Bardzo fajne! <3 <3 <3
Co tu więcej mówić... Aha!!! Mam kolaż!
Niestety tylko 4 zdjęcia,więcej się nie dało :(
Nadal można śmiało prosić ;)


wtorek, 20 stycznia 2015

Komu,komu,bo idę spać!

============================================================
Jestem padnięta...
W dodatku źle spałam ubiegłej nocy i do teraz wszystko mnie boli...
Mój brat ma dzisiaj urodziny... Haha, jest 00.53,a ja siedzę przed komputerem. Nieładnie.
Rozdam dedyki,kolaże i tak dalej z kim tylko chcecie!!! Piszcie tylko w komentarzach z kim i dla kogo,a jutro wieczorem wrzucę. Nie zapomnijcie dzisiaj rano zadzwonić do babci!!!

Patrząc na to z innej strony - jest bardzo okey

Nie ma to jak zacząć coś nowego bez szczęśliwego zakończenia tego starego. Otóż mam mieszane uczucia,jeśli chodzi o starego bloga  (którego jeszcze prowadzę). Trochę mi przykro,że tak jakby go porzuciłam. Założyłam tego - bloga o wszystkim!
A mam na tamtym tylu czytelników!
Cóż...  dopiero zaczął się nowy rok - idealny czas na zaczynanie od nowa. Chociaż,jak się czegoś bardzo chce to każda chwila jest odpowiednia ;)

Ale prawda taka - ja już od wakacji czułam,że coś się psuje.
Za bardzo odchodzę od tematyki - za dużo daję swoich przemyśleń,a przecież miały być tam rysunki!
Nie łatwo jest tak w zupełności trzymać się głównego tematu - jeśli jest on jakimś konkretnym (rysowanie,śpiewanie itd.)
Starałam się,by posty były często,regularnie - byleby coś napisać. I tak się to zaczęło i ble ble ble,haha.

Dlatego  też ten blog jest o wszystkim - żebym i tym razem nie odbiegała od tematu ;)
Jak widzę po wyświetleniach - nawet się Wam to podoba.
Ja osobiście strasznie lubię takie blogi.

Jest bardzo okey - jesteście Wy,dochodzą nowi czytelnicy...
Zaraz i tak napiszę jeszcze jeden,w miarę ciekawy post... co to  będzie? NIESPODZIANKA!!!!!



Ku pamięci Basi [*]

Niektórzy ludzie zbyt szybko odchodzą. Ci niewinni,słabi ludzie. Najczęściej są oni porządnymi osobami - dlatego też bardzo przeżywamy ich śmierć. Tak,jak śmierć Basi - która była moją siostrą - była Kwiatonators.
Niektórzy odbierają sobie życie - popełniają samobójstwa. Ale patrzcie! - są ludzie,którzy umarli,bo los im tak kazał. A nie byli niczemu winni - swojej chorobie,ani tym bardziej właśnie spowodowanej przez z nią śmierci.
Dokładnie rok temu zmarła chora na białaczkę Basia.
Była fanką Kwiata i Saszan. Należała do ich fandomów...
Czemu często los zabiera nam ludzi,na których nam zależy?
Chociaż Basi nie znałam,tęsknię za Nią. Niech spoczywa w pokoju!
Strasznie boli mnie to,że Jej już z nami nie ma
To takie strasznie przykre.
Moim zdaniem wczorajszy BlueMonday nie miał miejsca.
Za to dzisiaj mogę powiedzieć,że... dzisiejszy dzień to BlueTuesday...
Ja płaczę. Nie rozumiem:dlaczego Bóg zabiera nam takie osoby? Czemu,skoro na to nie zasłużyły?
Nie wiem. Czuję się winna,chociaż nic nie zrobiłam. Ale to moja siostra.
Przynajmniej Basia nie musi już teraz walczyć z chorobą... ale tego plusem tej sytuacji nie można nazwać. W tej sytuacji nie widzę żadnych plusów.
Bynajmniej nie cierpi...
Ale trzeba walczyć. Wierzę,że walczyła - ale nie przegrała,życie po prostu nie dało jej szansy wygrać :""""(  Jednak dla mnie zawsze będzie siostrą,zawsze będzie dla mnie ważna i zawsze już będzie w moim sercu...

Nie wiem - cudem będzie to,że dzisiaj zasnę.

Trzeba się podnieść i iść dalej. Ha,lecz każdy człowiek ma prawo mieć chwilę słabości. Nawet,jeśli byłaby ona codziennie.
Czemu akurat Ona? Jest tyle złych ludzi (nie mówię  - im też należy dać drugą szansę,niektórzy po prostu jej nie wykorzystują),a zabrano nam akurat,akurat Basię

Wstawiam Wam cover Dawida specjalnie dla Niej (Basi)

Ja będę płakała pewnie cały jutrzejszy dzień. Nie łatwo się tak po prostu podnieść  - nawet rok po.
Czemu.....?

Ehhh.... Why? Why? Why?

,,Nie łatwo jest a tą myślą biec,że nie ma już nikogo,kto podniesie Cię"
,, Nie ma słów,które zniszczą Cię we mnie,przenoszę się do miejsc,w których mam Cię,na zawsze,jesteś dla mnie, Twój obraz w mojej głowie nie zgaśnie,nie zgaśnie,nie wyblaknie. Zachowam Cię już w sercu na zawsze, na zawsze jesteś dla mnie... I zostań już"

Ja słuchałam tego dzisiaj cały dzień. Czasami słucham smutnych piosenek,żeby się dobić jeszcze bardziej,ale rzadko. W takich naprawdę okropnych sytuacjach . Ta piosenka jest smutna,ale piękna...

Niech Basia spoczywa w spokoju...
Niech Ci,Basiu,będzie jak najlepiej.
Kochamy Cię! I nigdy o Tobie nie zapomnimy.
Obiecuję!

W komentarzach powiedzcie też coś. Nie wiem,cokolwiek. Żeby chociaż teraz było jej miło

Nie ma już kawałka mnie. Nie ma jednej z moich sióstr...

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Trzeba akceptować innych nawet,jeśli są inni niż Ty

Tak... typowy problem...
Brak akceptacji owocuje hejtem.
Okropne jest takie wyżywanie się na innych. Tak,tak - kwestia zazdrości i braku wzorca - w połowie wiecie już co ja o tym wszystkim myślę.
Połowie. Ale tę drugą wolałabym przynajmniej jeszcze na jakiś czas zachować dla siebie. Zbyt drastyczne słowa musiały by być przeze mnie użyte (nie aż tak,ale raczej nie była by to zbyt miła rozmowa) ;)
Ten temat jest dla mnie tematem,o którym mogłabym pisać i pisać bez końca. Na mało kogo takie tłumaczenie działa,ale są tacy,którzy biorą sobie to do serca.

Nie rozumiem... czemu ludzie tak robią?
 Ja jak mi się coś nie podoba - ani nie daję łapki w dół (nie mówię oczywiście,że nie można takiej dać),ani nie komentuję... lepiej w ogóle nic nie mówić. Nic nie robię. Zapominam o tym filmiku i już.

,,Wiem,jak jakiś hejter się nie wypowie bez użycia wulgaryzmów to jest okropne!!!
Ach,przecież trzeba przezwać,a w dodatku to beztalencie mówi,że nic go to nie obchodzi..."

Tak niestety jest. I zawsze będzie ktoś,kto źle o Tobie powie.
Oczywiście nie można się tym przejmować,bo na dobrą sprawę jeśli śpiewacie - śpiewacie dla siebie,jeśli piszecie - piszecie dla siebie.
Poza tym hejtujący powinien pomyśleć,czy zrobiłby to lepiej...

Trzeba akceptować innych  - jeśli nie - możecie się spodziewać tego,że inni Was też nie będą akceptować.

Moim zdaniem ktoś,kto przezywa w sieci daje wspaniały przykład tego,jak wychowali go rodzice.
Po prostu jesteśmy wspaniałą wizytówką swoich rodziców.
Ale prawda taka,że w internecie nikt nie zabroni tak brzydko mówić o innych. Tutaj nie ma żadnej granicy (dla niektórych,tych bez wstydu). Jednak są miłe,grzeczne osoby,które wiedzą,że granica istnieje. Chociaż tyle ;)
Jeśli ktoś powie szczerze,że coś Twojego mu się podoba - jest wart Twojej przyjaźni ^.^
Lepiej się nie odzywać i po prostu ignorować.
____________________________________________________________________________________
No właśnie... co ja zrobiłam mojej koleżance? Coś strasznego!!! Powiedziałam,że jestem Kwiatonators! A kto normalny zadaje się z takimi ludźmi?!  
Ja.
Może i jestem inna,bo nie przepadam za Anime. Jest mi to obojętne,nie przejmuję się tym.
I szczerze mówiąc,bez hejtów,chętnie wypowiem się na temat tych wszystkich mang:
,, Jest to dla mnie nudne. Idę ulicą - widzę Anime. Jestem w sklepie - widzę Anime. Idę do szkoły - każdy mówi o Anime. To jest wszędzie. A wszystko po jakimś czasie wywołuję zmęczenie. Szczególnie,kiedy nie jestem temu winna. Nie rozumiem tych wszystkich emocji,kiedy ktoś ogląda Anime - rozumiem i wiem,iż dla kogoś to znaczy coś więcej niż jakieś japońskie laleczki ze słodkimi,wielkimi oczami
Ale szczerze mówiąc jest mi to obojętne. Akceptuję innych wraz z ich zainteresowaniami itd.
I to nie ja widząc kogoś w ubraniach dla Kwiatonators mówię;,,Zabierz mi stąd tego pedała,bo mi się chce wymiotować!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!". To nie jest już nieprzyjemne. To jest przeokropne i chętnie bym na to odpowiedziała. Połowa pewnie nie zna znaczenia słowa ,,pedał".
Czy ja coś złego powiedziałam na temat  cudownego Anime,które trzeba wielbić???
To nie ja cieszę się jak głupia,kiedy jem japońskie słodycze i sushi. Dla mnie mangi nic nie znaczą. Po prostu za nimi nie przepadam"'

Wolę już obejrzeć Barbie,która naprawdę jest mądrą bajką,aniżeli Anime.
Barbie mówi o przyjaźni i tak dalej. Nie mówię,że te japońskie bajeczki są głupie. One tylko (moim zdaniem) nie są ciekawe. Ale to tylko MOJE zdanie i fani właśnie tych bajek niech się zbytnio nie przejmują ;)

Na tym skończę dzisiejszy post. Wrócę do niego być może jutro w południe ;)



,,Mimo,że do celu jeszcze daleko,szczęśliwy jestem,że jak narazie do tąd doszedłem"

Nie warto było zamieniać powyżej cytowane zdanie na słowa dziewczynki. Przecież to nie moje słowa i nie chcę ich zmieniać ;)

W każdym razie teraz mam nadzieję,że mogę Wam podziękować za to,że jesteście i poświęcić Wam przynajmniej połowę tego posta.
Naprawdę,jeszcze rok temu nie spodziewałabym się tylu komentarzy i wyświetleń. Dziękuję!

Nie sądziłam,że moje słowa,przemyślenia mogłyby kogokolwiek zainteresować od tak.
Widzę też,jak mnie zmieniliście w pewnym sensie. Pewnie parę miesięcy temu nie pisałabym o tym wszystkim,ale teraz widzę,że przynajmniej niektórym się to podoba ;)

To,że tak się udzielacie w komentarzach i tak dalej bardzo mnie motywuje do dalszej pracy. Bez Was niczego by nie było. Ani tej Janji,ani bloga,ani nic.


Wprawdzie nie osiągnęłam jeszcze swojego celu,ale jestem bardzoooo zadowolona i przede wszystkim z siebie dumna,że mogę tutaj,teraz do Was pisać ;))))))

Jak na obecną chwilę moim celem jest cover,konto na YT,takie,na którym miałabym dla kogo wrzucać te filmiki. Ale raczej jasne jest po jednym z ostatnich postów,że gdyby mi się udało,razem stawialibyśmy sobie kolejne i <co ważne> wspólne cele <3 <3 <3

Ale i tak oooogggrrrooommnnniiiee Wam dziękuję za to,co jest teraz.
Na pewno się tego nie spodziewałam.
Jak dla mnie już jestem jakąś tam malutką gwiazdeczką w tym internecie. Nie chodzi tu o te gwiazdy w sensie vlogerów,wokalistów i różnych innych ludzi.
Po prostu taką gwiazdeczką,która w jakiś tam swój dziwny sposób stara się wywołać uśmiech na Waszych buziach ;;;)))) o,taki duży!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! #KoteczkiWyMoje
Jestem osobą,która dużo od siebie wymaga,wszystko musi być dopięte na ostatni guzik.
Mogłabym pisać o tym post cały dzień,ale potem kto by to czytał???
Dla mnie to żaden problem,wiecie,ale... haha


Pozytywne podejście do... wszystkiego!

Dużo wczoraj myślałam nad słowami Kwiata.
Oczywiście nie tylko tych wczorajszych z telewizji - ogólnie.
On ma pozytywne podejście do świata. Dlatego wiele rzeczy mu się udaje. Nie tylko dlatego - żeby nie było. Wydaje mi się,a nawet jestem tego pewna,że Dawid robi wszystko,żeby spełniać swoje marzenia.
Po prostu Złoty Człowiek.

Ale nie będę się teraz na tym skupiać. Chodzi mi  o pozytywne podejście do świata.
Bo tak właściwie bez niego nic by nie było.
Mam w swoim otoczeniu osobę - nie ukrywam,nie przepadam za nią. Wiele razy się cięła i zdanie innych bardzo jej przeszkadza. Może i ma niełatwą sytuację - ale nie powinna się wyżywać na innych.

W temacie posta mówimy o ,,wszystkim",a ja mówię teraz o życiu.
Prawda taka - życie=wszystko  wszystko=życie.
Na to samo wychodzi.
Więc do tego ,,wszystkiego" powinniśmy mieć takie dość pozytywne podejście.
To nie jest wcale łatwe - bo jak można mieć pozytywne podejście do np. problemów???

Ciężko. Ale patrząc z innej strony - gdyby nie problemy nie mielibyśmy doświadczenia. Ono jest (przynajmniej moim zdaniem) potrzebne. Zacytuję swoją ostatnią pracę na polski (*idę po zeszyt*)

,,Dzieci nie są głupsze od dorosłych,tylko mają mniej doświadczenia" - Janusz Korczak

,,Moim zdaniem dzieci dopiero rosną  i nie mają tyle doświadczenia,co dorośli. Nie mają takich problemów,sytuacji,w których dorośli nauczyli już sobie radzić. Maluchy,popełniając drobne błędy także się uczą. Problemy stają się coraz poważniejsze i wymagają przemyślanego rozwiązania. Wtedy dziecko staje się dorosłym"

Moje króciutkie wypracowanie jak widać nie tylko zaowocowało bardzo dobrą oceną,ale też się na coś przydało ;)

Hmmm...
Każde nasze posunięcie wiąże ze sobą te pozytywne korzyści,ale też wiele rzeczy ma także przykre skutki.
Nie wszystko. Ale warto sobie porównać,czy warto pomimo tych skutków no... więcej w tym będzie dobrego.


Myślę,że warto ;)

niedziela, 18 stycznia 2015

Brawo,Dawid!

Hah,
czasami dziwi mnie to,że jestem poważna. Przeważnie śmieję się ze wszystkiego. Tak po prostu mam.
Ale nic,nic nie przebije mojej reakcji na to jak... mama Dawida go budzi... XD
Cały Szczecin mnie słyszał,hahaha...
No...właśnie nie.
Tak mnie to rozśmieszyło,że nawet nie miałam siły się śmiać,heh (?) Emm.. najbardziej śmieszne było to,że dokładnie wiem,co przeżywa moja mama,hehh ze mną też tak jest
Cóż... ogólnie to był najlepszy moment w tym roku.

Ale Dawid powiedział też to,co jest bardzo ważne.
Przecież tyle nastolatek się teraz tnie,że... masakra.
Racja. Niektóre przez ciężką sytuację w domu,niektóre dla tzw. ,,szpanu"

Ja rozumiem - ktoś ma ciężką sytuację,cokolwiek,ale no proszę... dla szpanu?

W ogóle nie można się ciąć. Ale to są emocje,ja rozumiem.

Dlatego trzymam się tej myśli i przyrzekam - nigdy się nie cięłam i nie mam zamiaru.
 Cytuję :

,,Widzę co się z tymi dzieciakami dzieje... Też z moimi fanami. Nie wiem co to wywołuje. Ale oni przez to potrafią wiesz... sztachać się po rękach. I chcę im pokazać,że warto żyć. Bo przecież warto" - Dawid Kwiatkowski

Dwa ostatnie zdania - tym trzeba się w życiu motywować,przypominać to sobie podejmując każdą decyzję. ,,Bo przecież warto".
Wiecie... nigdy nie widziałam przypadku,żeby ktokolwiek dbał tak o swoich fanów. Ja bym tu mogła godzinami cytować Dawida. Mówi wiele mądrych rzeczy. Dlatego chociażby należy mieć do niego  szacunek!

Hmmm... zwróćcie też uwagę na to,że Dawid ,,coś" robi. A nie (jak niektórzy w jego wieku) za przeproszeniem szlajo się po mieście,biero narkotyki itd.

Aha,ja tymczasem zapraszam na nowego Twittera
@Janjaaaaaa    KLIK 
 ;)

Wiem,ten post ma ,,mieszane uczucia".
Jednak zawsze warto mówić o takich rzeczach bez względu na wiek...

Dejw,szacunek,kłaniam się nisko za te piękne słowa!

 Wzruszyło mnie to.
Ja kiedyś lubiłam 1D. Ale nie wiem co się stało,że aż tak często ich już nie słucham. Jakoś tak... z resztą teraz też lubię
Dawid jest pierwszym idolem,który jest lubiany przez moją mamę - wiem dlaczego.
Po prostu nie dość,że Kwiat jest wspaniałą,inteligentną osobą,co ważne także  - jest Polakiem i moja mama wie,że jego brat,Michał,jest porządnym człowiekiem,więc czemu niby z Dawidem miało by być inaczej?
Na temat One Direction wcale się nie wypowiadała,ale jest zadowolona,że mam takiego a nie innego IDOLA

Ja jestem dumna z mojej mini obsesji - tak  jest,było i będzie. Po prostu jestem sobą

Dziękuję za komentarze Marice de Nile i Anitce ;)