poniedziałek, 19 stycznia 2015

Pozytywne podejście do... wszystkiego!

Dużo wczoraj myślałam nad słowami Kwiata.
Oczywiście nie tylko tych wczorajszych z telewizji - ogólnie.
On ma pozytywne podejście do świata. Dlatego wiele rzeczy mu się udaje. Nie tylko dlatego - żeby nie było. Wydaje mi się,a nawet jestem tego pewna,że Dawid robi wszystko,żeby spełniać swoje marzenia.
Po prostu Złoty Człowiek.

Ale nie będę się teraz na tym skupiać. Chodzi mi  o pozytywne podejście do świata.
Bo tak właściwie bez niego nic by nie było.
Mam w swoim otoczeniu osobę - nie ukrywam,nie przepadam za nią. Wiele razy się cięła i zdanie innych bardzo jej przeszkadza. Może i ma niełatwą sytuację - ale nie powinna się wyżywać na innych.

W temacie posta mówimy o ,,wszystkim",a ja mówię teraz o życiu.
Prawda taka - życie=wszystko  wszystko=życie.
Na to samo wychodzi.
Więc do tego ,,wszystkiego" powinniśmy mieć takie dość pozytywne podejście.
To nie jest wcale łatwe - bo jak można mieć pozytywne podejście do np. problemów???

Ciężko. Ale patrząc z innej strony - gdyby nie problemy nie mielibyśmy doświadczenia. Ono jest (przynajmniej moim zdaniem) potrzebne. Zacytuję swoją ostatnią pracę na polski (*idę po zeszyt*)

,,Dzieci nie są głupsze od dorosłych,tylko mają mniej doświadczenia" - Janusz Korczak

,,Moim zdaniem dzieci dopiero rosną  i nie mają tyle doświadczenia,co dorośli. Nie mają takich problemów,sytuacji,w których dorośli nauczyli już sobie radzić. Maluchy,popełniając drobne błędy także się uczą. Problemy stają się coraz poważniejsze i wymagają przemyślanego rozwiązania. Wtedy dziecko staje się dorosłym"

Moje króciutkie wypracowanie jak widać nie tylko zaowocowało bardzo dobrą oceną,ale też się na coś przydało ;)

Hmmm...
Każde nasze posunięcie wiąże ze sobą te pozytywne korzyści,ale też wiele rzeczy ma także przykre skutki.
Nie wszystko. Ale warto sobie porównać,czy warto pomimo tych skutków no... więcej w tym będzie dobrego.


Myślę,że warto ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz