niedziela, 18 stycznia 2015

,,Każdy ma marzenia,ale nie każdy siłę,by je spełniać"


Jak Wam już mówiłam - bardzo się zmieniłam.
Pokazałam,kim jestem naprawdę,straciłam wielu znajomych - myślałam,że są przyjaciółmi,ale kiedy ich potrzebowałam wszyscy się odwrócili. I poczułam wielką ulgę,bo byłam jak marionetka. Mieli na mnie zbyt wielki wpływ i to wykorzystywali. A ja teraz jestem zadowolona,że mam ,,czystą kartę" - zaczynam od nowa.
Tamta Janja chyba była zbytnio zależna od innych. Ale teraz zrozumiałam,że możemy być kim tylko chcemy,jacy chcemy i to tyyyylko i wyłącznie nasza decyzja ;)

Ja wybrałam swoją drogę,oni (znajomi) poszli przeciwną i tak oto jestem - już nie taka nieśmiała,dzieląca się myślami i marzeniami nastolatka. Lajkująca na Facebooku każdą stronę,wnerwiając przy tym innych. Cóż... taka po prostu jestem i inna nie chcę być.

Wiem,w życiu nie można mieć wszystkiego,ale można mieć dalej to,co dla nas teraz najważniejsze.
No ale przecież nie można żyć tylko teraźniejszością. Nasi rodzice odkładają nam latami na studia patrząc na to,co będzie kiedyś. Niektórzy (tak jak ja teraz) starają się znaleźć w Was przyjaciół i czytelników,by w dalszej drodze przez życie mieć do kogo się zwrócić np. o pomoc,z poradą. Oczywiście, w relacji między blogerem a czytelnikiem nie to jest najważniejsze,a tym bardziej nie tylko o to chodzi. Lecz na ten temat ja już się nie będę rozpisywać.

Wracając do tematu patrzenia w przyszłość - myślę,że warto. (wracając do przykładu pieniędzy na studia) Rodzice mają swoje postanowienia - chcą,by ich dzieciom szło w życiu jak najlepiej. Marzą o tym,by to ich życie było łatwe,bez problemów,ciekawe,pełne przygód  -  po prostu piękne. To są marzenia.

Wiele 3 - 7 letnich dziewczynek chciałoby być wróżką,księżniczką czy piosenkarką - taką mini Barbie. Chłopcy rycerzami,strażakami,policjantami...
Nastolatkowie patrzą na przyszłość bardziej realistycznie - wiadomo,nikt raczej wróżką nie będzie ;)
Mają już swoje zainteresowania,które przygotowują ich do życia dorosłego. Jeśli ktoś interesuje się matematyką - zostanie matematykiem. I to już dla niektórych jest wiadome - wiedzą,że tym matematykiem będą. To już niewarto marzyć. Ale są kolejni ,,niektórzy" - wiedzą,że z ich zainteresowaniem jest związane bardzo wiele pozytywnych rzeczy. Wiele możliwości. Każdy taki człowiek chciałby to wszystko mieć (mówię oczywiście też o sobie). Standardowy przykład wokalisty.
Najpierw pierwszy singiel,potem płyta,następnie kolejna,w końcu trzecia i tak dalej. Tyle nagród można zdobyć,dobre uznanie innych,wiernych fanów... można wszystko.
Teraz mówię,że chciałabym swój jeden jedyny kawałek. A gdyby mi się udało? Jakoś nie zdziwiło by mnie to,że chciałabym kolejny,aż w końcu płytę. Tak jest. Zawsze jakieś będą te nasze postanowienia. To są marzenia - nikt nam ich nie zabierze. Zawsze będą ludzie,którzy w jakiś tam sposób będą chcieli nam zabrać to wszystko. Będą utrudniali drogę do realizacji tych marzeń - a przecież to nie ma sensu. I pozostaje pytanie; po co?

Nawet taki wcześniejszy przykład matematyka - jest jeszcze tyle do odkrycia. Jest tyle konkursów,są jakieś międzynarodowe działania do których potrzebni są matematycy... i wystarczy się zawziąć. A tyle  można osiągnąć.
Samym przykładem jest Kwiat (tak,tak,tak,wiem...).
Przecież to był zwykły nastolatek. A teraz - sami widzicie.
Dzisiaj o 19.45 w ,,Uwadze" na TVN kulisy jego sławy. Warto oglądać c:

Także podsumowując - nie każdy ma siłę,by spełniać swoje marzenia. Trzeba tej osobie pomóc - bo każdy jest wiele wart,ale bez marzeń - trochę jak niezapisana kartka.
Ale jeśli wierzymy musimy być wytrwali.
Życzę Wam więc spełnienia marzeń - aby wszystko,co macie dobrego było już z Wami FOREVER.

Never say never

4 komentarze:

  1. Kurcze, piszesz tak wiele mądrych rzeczy :) Z każdym postem coraz bardziej lubię tego bloga. Masz jakąś taką moc, że przez twoje słowa chcę być coraz lepsza, dziękuję ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha - nie powiem - staram się. Wierzę,że to,co piszę jest prawdą. Jak widać musi być.
      Dziękuję,że tak często udzielasz się w komentarzach c: Kochana jesteś <3

      Usuń
  2. Pięknie ujęte, :) wiem ze to zabrzmi dziwnie ale mam podobnie z niektórymi znajomymi... nie akceptują ani mnie ani moich zainteresowań... cóż ciesze się jednak ze nie wszyscy na tym świecie zwariowali:) w mojej klasie są takie 4 osoby(chociaż) w internecie właściwie jest masa takich osób:)

    a kiedyś myślałam że właśnie na tych wszystkich portalach właśnie się ciągle kłócą i konkurują przez te wszyskie konkursy a tymczasem okazuje się że jest lepiej niż w mojej szkole::)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,najwyraźniej każdy ma jakąś taką osobę w swoim życiu ;)
      pozdrawiam

      Usuń