sobota, 17 stycznia 2015

Razem można wszystko

Cześć!(po raz drugi)

O mnie wiecie stosunkowo niewiele. Chciałabym Wam w pewnym stopniu przybliżyć moją osobę,początek w internecie...

Ogólnie wszystko zaczęło się od Minecrafta. Jakieś 5/6 lat temu. Grałam z moim bratem itd...
miałam świetnych znajomych,z resztą mam ich do tej pory.
Namówili mnie do założenia Facebooka,którego mam już od pięciu lat. Nie ogarniałam zbytnio co i jak,bo jako taka 7-letnia dziewczynka tak naprawdę nic o internecie nie wiedziała. Facebooka miałam wspólnie z mamą - kontrolowała trochę,trochę też używała  mojego konta do komunikowania się ze swoimi siostrami. Ja gadałam tam przeważnie z kolegą i koleżanką. Grałam zwyczajnie przez ponad 2 lata... aż parę miesięcy przed 10-tymi urodzinami chciałam zostać youtuberką. Strasznie zazdrościłam dzieciakom,które nagrywały swoją grę w Minecrafta. Już nawet z bratem wymyślałam nazwę dla kanału,pseudonim artystyczny... jednak potem uświadomiłam sobie,że nic z tego nie będzie. Miesiąc po 10-tych urodzinach byłam z mamą na zakupach. Pozwoliła mi ona sobie coś wybrać. I odkryłam wtedy szkicowniki ,o których Wam już mówiłam. Zaczęłam rysować. I rysowałam przez całe wakacje. Potem wróciłam do domu w Szczecinie i nie miałam gdzie kupić szkicowników. Znalazłam sobie nowe zajęcie - grałam trochę na flecie. W styczniu 2014 moja mama znalazła kiosk z książeczkami (szkicownikami). Znalazłam stronkę odpowiadającą książeczkom i trafiłam na konkurs. Zarejestrowałam się jako ,,Anici". Zdobyłam w konkursie wyróżnienie. Trzy miesiące potem,dokładnie 1 kwietnia założyłam bloga. Zmieniłam pseudonim na ,,Bluevie",a bloga nazwałam ,,BluevieStation". Jakoś szło. W kolejnych konkursach zdobywałam wyróżnienia. Fascynowała mnie jedna z projektantek na portalu. Napisałam do niej maila z prośbą o zareklamowanie mojego bloga. Ona zaś zrobiła projekt i zamieściła w poście na swoim blogu. Post ten był o BluevieStation. Wtedy wszystko się rozkręciło. Zdobywałam czytelników z całej Polski. Pod koniec maja,kiedy zbliżały się moje urodziny szukałam prezentu. Projektantka,która zrobiła mi reklamę poleciła mi w pewnym sensie kredki,którymi sama projektuje do tej pory. Były to Faber-Castell Polycolours. Kredek było 120. Cena wynosiła 700-800 zł. Ja zdecydowałam się na nieco tańsze tej samej firmy. Postanowiłam rozpracować technikę światłocienia. W miarę mi się udało. W konkursie zdobyłam VII miejsce. Potem szło co raz to lepiej.Było i IV i IX... I administratorki portalu zaproponowały współpracę. Wysłałam swoje niektóre projekty,które pojawiły się w nowych szkicownikach! Rodzice byli ze mnie niezwykle dumni! Z okazji 1000 wyświetleń na blogu zorganizowałam konkurs z nagrodą wysyłkową. Zrobiło się o nim głośno i wiele osób wzięło udział.
Potem pojawił się konkurs. Nagrodą było zorganizowanie na stronce własnego konkursu i 5 szkicowników. Zadaniem było zaprojektowanie sukni ślubnej. I go wygrałam! W tym samym miesiącu zostałam Projektantką Miesiąca - zagłosowało na mnie najwięcej osób. Taki tytuł dostaje się za najlepsze projekty i zaangażowanie. Zostałam Projektantką Października. Dostałam wywiad do uzupełnienia. Wcześniej też niektórym blogom udzielałam wywiadów. Teraz w ostanim konkursie zajęłam III miejsce. Od około dziesięciu blogów dostałam nominację do Liebster Award. W międzyczasie założyłam kanał na YT,który nie wypalił. Założyłam nowy,który poszedł już lepiej,jednak mało osób o nim wiedziało. Nie mówiłam swoim czytelnikom. I ten kanał usunęłam dzisiaj. Stwierdziłam,że nie jestem jeszcze na to gotowa. Usuwam FanPage na Facebooku. Także z tego samego powodu.
Dziękuję. Widzę jak bardzo zmieniła się sytuacja,porównując do tego,co było rok temu. Razem możemy wszystko!!! A co będzie za rok???
Mam nadzieję,że mnie nie zostawicie. 2014 był rokiem ciężkiej pracy,która się opłaciła. W tej chwili tak po prostu nie możemy się poddać. Nie można się poddawać. Chociażby nie wiem,co się stało. BluevieStation będzie miał rok za ponad 2 miesiące,a jest na nim równo 11461 wyświetleń!!! Nawet nie wiecie ile znaczy dla mnie Wasze wsparcie. Chciałabym podziękować rodzinie,która bacznie mnie wspiera w tym,co robię. Mamie,która znosi moje kaprysy i jest cierpliwa,kiedy mnie woła,a ja mówię,że zaraz przyjdę,bo piszę posta. Dziękuję Tacie,który wciąż załatwia dla mnie rzeczy niemożliwe. Ciociom,które od czasu do czasu wejdą na bloga... Dziękuję rodzeństwu - Hanii,dlatego,że daje mi inspiracje i pomysły na projekty,Matiemu za to,iż tak skutecznie reklamuje mojego bloga. Ale przede wszystkim dziękuję Wam,za te wszystkie wyświetlenia,wsparcie,komentarze i motywacje do dalszej pracy!!! Dopóki będziemy razem,wszystko jest możliwe!
Jeszcze rok temu powiedziałabym,że nie dałabym rady mieć nawet jednego,jedynego komentarza. A teraz mam ich około stu!!!

Dziękuję,że macie cierpliwość do mnie. Że nie zostawiacie mnie.
Że tak bardzo mnie zmieniliście i potrafię robić wszystko 100 razy lepiej
Za ten tytuł... ZA WSZYSTKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

2 komentarze:

  1. Dopiero co Cię poznałam, a już Cię bardzo polubiłam :) Bloga już zareklamowałam na moim ;) (nie podam linka, bo niektórzy nie lubią spamu, chyba, że będziesz chciała, to podam). Zazdroszczę tylu "tytułów", życzę jeszcze więcej sukcesów :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję! Cudowna z Ciebie osoba!!! <3

    OdpowiedzUsuń