Cześć!
Niektórzy już mnie znają,niektórzy nie słyszeli... - znana byłam jako Bluevie ( Bluevie Station - jak kto woli). Interesowałam się przede wszystkim rysowaniem,co chyba wychodziło mi całkiem dobrze. Mieliście kiedyś tak,że spełniliście wszystkie swoje marzenia związane z jakiąś czynnością? Mnie właśnie to spotkało. Byłam taką mini projektantką mody,projektowałam ubrania na specjalnych szablonach. Moim marzeniem było wygranie jakiegoś konkursu na stronce ( stronce szkicowników,w których projektowałam były co miesiąc organizowane konkursy). Było bardzo fajnie starać się o tą wygraną. Aż w końcu wygrałam i... kolejnym marzeniem było zostanie Projektantką Miesiąca. Lecz zanim jeszcze doszła do mnie wiadomość o wygranej od razu zostałam tą Projektantką Miesiąca. I potem rysowałam w szkicownikach,bo mi się nudziło. Nie miałam już w tym kierunku żadnego celu. Lubiłam to,oczywiście,ale robienie tego samego ciągle bez takiego właśnie wyraźego celu jest jak błąkanie się po dżungli w kółko. Jednakże mogłam rysować coraz lepiej - i to był plus. Ale czas zaczął lecieć i lecieć i w końcu stwierdziłam,że potrzebuję takiego "dreszczyku emocji"
Ale to,co było kiedyś to się już nie liczy.( I pewnie myślicie sobie,iż się przechwalam. Ale dla mnie takie przechwalanie nie ma sensu zbytnio. A ja chciałabym Wam trochę poopowiadać. Wiem,iście interesująca historiaaaaa.... ;-P)
Miałam przedtem wiele blogów,z czego jeden o fandomach (który zbytnio nie wypalił),a reszta była o rysowaniu. Żadnego jednak nie usunęłam,gdyż stwierdziłam,że niemogłabym tak jednym kliknięciem zepsuć prawie rok ciężkiej pracy.
Muzyką interesuję się już daaaaawno,bardzo dawno. Początki muzyki stworzonej dla nastolatków ( POP) miałam jakieś 3-4 lata temu w Ewelinie Lisowskiej. Potem przyszedł czas na One Direction,Arianę Grande,Indilę itp. artystów. Aż w końcu jestem ja teraz - Kwiatonators. Szczerze mówiąc najdłużej przedtem wytrzymałam chyba z One Direction (4 miesiące,wow).
Teraz Kwiatonators jestem już ok. od początków singli ,, Biegnijmy" i ,,Na Zawsze". Czyli tak na serio to początki kariery Kwiatka.
I, (jak to niektórzy wiedzą) Kwiatek jest niestety królem hejtów. Moi koledzy z klasy odkryli Amerykę dowiadując się,że lubię Dawida Kwiatkowskiego. Ostatnio. A mieli na to 2 lata. A czemu tak późno? Po poznałam reakcję na Directionerkę w klasie i prawdopodobnie nikomu nie chciałam mówić. Ha,teraz myśląc o tym to sama nie wiem. Mam najlepszego idola na świecie i teraz już nikt mi nie przeszkodzi w słuchaniu jego muzyki.
Ale ja,jak to mają nastolatki,dużo marzę - na przykład o własnym kawałeczku,takim chociażby tyciutkim. I staram się starać o to,by to mi się udało c: . Dlatego mam bloga nie o rysowaniu,lecz o sobie. Byście mnie lepiej poznali i przyzwyczaili do hejtów,bo każdy takie otrzymuje. Żadna filozofia dla takiego hejtera napisać 2 słowa,które dla innych mogą oznaczać dużo więcej niż komukolwiek się to wydaje. A to takie podłe... ale sądzę,że niedługo będziemy czekali na rozmowę o tym.
Dlatego właśnie będę pisała tu o sobie. O tym,co robiłam w danym dniu,o swoich przeżyciach itd.
Jako Kwiatonators mam niewiele - POP&ROLL,bluzę Kwiatonators i to chyba tak naprawdę wszystko. Poza oczywiście piosenkami znanymi na pamięć i marzeniami takiej 12-letniej dziewczynki. Jestem też Saszanators c:
Szukam w Was wsparcia,wsparcia od rówieśników,dlatego czekam na komentarze.
Zależy mi na czytelnikach. Proszę też o rady.
Ja tu oglądam wywiady z Dawidem całą noc,przed chwileczką założyłam tego bloga...
Liczę na Was.
Ania <3

Szczerze. Nigdy nie słuchałam piosenek Dawida.
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem są najlepsze! Ale jak kto woli... chociaż jest i pop i rock and roll. Ale przekaz też jest ważny c:
OdpowiedzUsuń